Kaczyńscy się zagalopowali...
"Geremek i Mazowiecki należą do tej garstki ludzi, którzy mogą się pochwalić wiodącą rolą w położeniu kresu zimnej wojnie. Ich antykomunistyczne referencje i postawa moralna są bez zarzutu. Lecz Kaczyńscy - którzy byli całkiem marginalnymi postaciami w Solidarności i nie podejmowali wielkiego ryzyka w epoce przed 1989 rokiem - prawdopodobnie tak zagalopowali się w lustracji, że nie mogą się już cofnąć" - komentuje "WSJ".
Czy trzeba być amerykaninem, żeby to dostrzec?
Więcej na: "Wall Street Journal" o lustracji: Polska inkwizycja
27 kwietnia 2007 o 21:08:54
Żałosne, IMHO.
27 kwietnia 2007 o 21:09:38
Ale co? Cytat, WSJ, Gazeta, Kaczyńscy, czy BWC (Bóg wie co)?
27 kwietnia 2007 o 21:16:38
No wiesz, łatwo zgadnąć ;) Cała ta lustracja jest żałosna, władza jest żałosna! Chociaż te stare antypisowskie slogany są już nudne, ot, musimy tylko czekać do końca kadencji…
27 kwietnia 2007 o 21:17:49
Właśnie coraz częściej dziwię się, że wcale nie tak łatwo zgadnąć :/ Naprawdę mnóstwo ludzi wierzy w te kaczystowskie brednie..
27 kwietnia 2007 o 21:21:30
Pffff, jacyś Amerykanie którzy coś tam piąte przez dziesiąte kojarzą na temat Polski po drugiej wojnie cośtam napisali, a nasze rodzime histeryczki pokazują „Patrzcie! Piszą onas! Jak piszą!!!”. Jeśli ktoś tu jest żalosny to najbardziej właśnie te rodzime histeryczki.
27 kwietnia 2007 o 21:25:27
Dla mnie mogą to nawet napisać w Mogadiszu. Ważne, że mają rację.
27 kwietnia 2007 o 21:28:45
Nie wątpię, histeryczki nie potrzebują wiele, żeby histeryzować w najlepsze. Ponadto: poecam trochę wnikliwszej lektury. O Geremku możesz sobie histeryczko pczytać w moim blogu w niedawnym wpisie, a o Mazowerze poszukaj o jego zachowaniu w czasach stalinowskich, np. w sprawie biskupa Kaczmarka.
27 kwietnia 2007 o 21:33:02
Szczerze mówiąc nie interesują mnie te artykuły, bo wystarczy mi to co już wiem o tych panach. I tak naprawdę mam w nosie co oni robili kiedyś, tym bardziej, że bardziej wiarygodne źródła niż blogi twierdzą, że nie byli tacy źli. Jak dla mnie ważniejsze jest raczej to, co robią teraz i to co teraz robią nasi władcy.
27 kwietnia 2007 o 21:38:59
Znowu nie wąpię – rozhisteryzowanych wykształciuszków wodzonych za nos przez oficerów prowadzących z frontu medialnego w ogóle różne rzeczy „mało interesują” i zazwyczaj „wystarcza” im to co oficer prowadzący im wmówi. Poza tym gdybyś się bardziej zainteresował, rozhisteryzowany wykształciuszku, to byś wiedział, że nie chodzi o opinie w „blogach”, ale to już szczegół. No to chyba mamy sprawy wyjaśnione i będę mógł zaraz odhaczyć śledzenie tego wpisu.
27 kwietnia 2007 o 21:45:22
Ale to co mówisz brzmi trochę paranoicznie – jakaś dziwna wersja historii, o której nikt nie wie, tylko garstka wybranych.. owszem – takie rzeczy mało mnie interesują, o czym byś wiedział, gdybyś czytał moje wcześniejsze wpisy (np. „Grawitacja na potęgę”). Do takich alternatywnych wersji historii mam stosunek podobny jak do analogicznych artykułów o fizyce..
27 kwietnia 2007 o 21:49:13
Nie „dziwna wersja historii” czy „alternatywne wersje historii” tylko prawda historyczna od prawie 20 lat starannie przemilczana. Radzę zmienić lektury! Masz do wyboru michnixową wannę, gdzie ci fundują różne wrażenia, „mnie nie interesuje” i „mi wystarcza” – albo fakty. A wybór należy do Ciebie. Nie wiem jak Ty, ale ja tam nie lubię być manipulowanym matołem.
27 kwietnia 2007 o 21:53:43
Jeszcze raz proponuję przeczytanie mojego wpisu o fizyce. Tam też niektórzy twierdzą, że od kilkudziesięciu lat ktoś przemilcza wynalezienie antygrawitacji i węszy jakieś spiski. Wybacz, ale skoro w temacie o którym mam pojęcie (fizyka) wierzę raczej uznanym autorytetom niż jakimś geniuszom z garażu, to tym bardziej będę tak robił w temacie, o którym pojęcie mam znacznie węższe. Po prostu w moim wypadku takie podejście się sprawdza.
27 kwietnia 2007 o 21:56:29
ależ jesteś już manipulowanym matolem! i to kompletnym, ktoś (JKM? Michalkiewicz?) nawciskaj „prawd” i Ty bez warunkowo uwierzyłeś – może to CIEBIE zmanipulowałeś, co? I kto tu mówi o paranoi -Twoje wypowiedzi brzmią, jakby pisał je ktoś z manią spisków i alternatywnej rzeczywistości.
27 kwietnia 2007 o 21:57:44
Widzę, że masz kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem. Tu kończy się nasza dyskusja.
27 kwietnia 2007 o 21:58:23
@adamj: gub się, cieciu.
27 kwietnia 2007 o 21:58:55
haha, co za prymityw…
27 kwietnia 2007 o 22:00:22
Tym samym sprawdza się to co napisałem na początku: „Naprawdę mnóstwo ludzi wierzy w te kaczystowskie brednie..” Piotrek, sorry, ale twoja wrażliwość jest naprawdę przejmująca.
27 kwietnia 2007 o 22:32:42
oo tu też go zawiało :),
a i trackback ręczny :D
http://daromar.jogger.pl/2007/04/27/i-znowu-politycznie/
28 kwietnia 2007 o 00:22:14
Wall Street Journal – znany organ światowego lewactwa. :-)
28 kwietnia 2007 o 00:23:36
A jakie to ma znaczenie?
28 kwietnia 2007 o 12:01:51
A ja skomentuję to następująco – http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=39878
28 kwietnia 2007 o 12:06:51
Ja tego nie przeżyłem, więc można by powiedzieć, że tego nie rozumiem. Nie przeżyłem też ostatnich tysięcy lat historii, więc należałoby wnioskować z tego, że jestem upoważniony do komentowania jakiś ostatnich dwudziestu jej lat.. Sorry, ale takie stwierdzenie do mnie nie trafia. Nie trzeba umieć latać, żeby być ornitologiem..