Ruby ułatwia życie %w{}

Kolejne ciekawe odkrycie. Zamiast wpisywać tablicę słów we wkurzający sposób:

>> a = [ "pies", "kot", "mysz" ]
=> ["pies", "kot", "mysz"]

można to zrobić w następujący sposób:

>> a = %w{ pies kot mysz }
=> ["pies", "kot", "mysz"]

i uniknąć ciągłego wpisywania cudzysłowów. Czyż to nie piękne? :]

Komentarze do notki Ruby ułatwia życie %w{}

  1. Riddle powiedział(a):

    Wiesz, generalnie to taki shorthand… bo na przykład w JS mogę wpisać:

    "pies kot mysz".split(' ') i dostanę też tablicę. Żeby to jeszcze uprościć, mogę zrobić:

    function w(a) { return a.split(' '); }
    w('pies kot mysz')
    

  2. reod powiedział(a):

    A ja wolę pehape.

  3. aevin powiedział(a):

    Ja również lubię php, ale ruby jest potężniejszym językiem, więc warto się go nauczyc.

  4. prism powiedział(a):

    Nie chcę być zgryźliwy, ale akurat jest to rzecz obecna „od zarania dziejów” ;-) w Perlu:
    @a = qw(pies kot mysz);

    Nawiasem mówiąc, Perl ma jeszcze kilka takich skrótów (np. qq) :-)

  5. aevin powiedział(a):

    Nie bądź, nie bądź zgryźliwy. To nie jest odkrycie naukowe, tylko moje własne, prywatne, jako gościa zafascynowanego rubym, przesiadającego się z c->c++->php->ruby

  6. aevin powiedział(a):

    Aha – no i :) zapomniałem wpisać :]

  7. Riddle powiedział(a):

    Mnie dziwi to, czemu string nie musi być okalany apostrofami. No ale pewnie to specyfika języka. W JS każde takie pies kot potraktowane zostałoby jako niezdefiniowana zmienna. ;-)

  8. aevin powiedział(a):

    Kwestia tego %w{} :)

  9. wzs powiedział(a):

    Hm, za mnie takie rzeczy załatwia edytor i ew. jakieś makro – tzn. wtedy gdyby tego było dużo i mi się samemu nie chciało ;) Tak to tez edytor.

    I jak ten Ruby Ci idzie? Ja teraz ślęczę nad OOP w PHP ale jakoś nie widzę większych zastosowań- albo piszę boski, proceduralny kod albo jeszcze tego nie „czuję”- z naciskiem na to drugie.
    To chyba nie mam się co zabierać narazie z takim podejściem za Rubiego? Czy tam RoR`a raczej

  10. aevin powiedział(a):

    Ja już jestem na etapie, że „łapię” OOP, ale z kolei nie czuję RoR’a :] Tym niemniej Rubyego uczę się jako języka ogólnego zastosowania. Np. przerabiam sobie: http://www.pythonchallenge.com/ tylko nie za pomocą pythona, z którym kontakt miałem krótki, a Rubyego :]

    OOP ma większy sens w dużych projektach, ew. pisanych przez kilka/naście/set osób. Przynajmniej do czasu, kiedy nie zacznie się myśleć w OO, bo wtedy wszystko wychodzi niejako samo i jest oczywiste, że to jest obiektem, a to metodą. A z kolei implementacja modelu OO w Rubym jest moim zdaniem dużo lepsza niż np. w Javie..

  11. Seban powiedział(a):

    Aevin. Ja piszę w Rubym, na drugi dzień siadam do szkolnego projektu w Javie to mnie skręca, że muszę w tym pisać. Wiesz ile razy człowiem myśli ,,W Ruby byłoby lepiej”?
    Riddle mogę Cie jeszcze bardziej zdziwić:
    >> %w„pies kot ptak”
    => [„pies”, „kot”, „ptak”]
    :-) %q (łańcuch znaków) %w (tablica) %r (regexp) %x (polecenie powłoki!) są to tak zwane dane spreparowane

  12. aevin powiedział(a):

    Ja się dopiero zapoznaję z językiem, ale nawet parudniowe spotkanie pozwala w miarę przyzwoicie już się w nim poruszać. Dzisiaj przeglądałem sobie PHP i Mysql, programowanie (w celu przypomnienia sobie sqla) i się łapałem za głowę, jak niektóre rzeczy w php są pokomplikowane :]

  13. wzs powiedział(a):

    Przesadzasz… fakt że robię przeważnie w PHP jakieś komercyjne śmiecie- ale przeważnie kilka wcześniej użytych bibliotek, lekka modyfikacja bazy danych, podmiana pliku językowego i mam projekt z głowy.
    Oczywiście co innego gdy robisz coś innowacyjnego, dla rozrywki… ale to już inna bajka. Ja pracuję w srodowisku produkcyjnym i mam bardzo ograniczony punkt widzenia przez ciągłe klepanie „na wczoraj”

  14. aevin powiedział(a):

    Wiesz – według mnie prawda jest taka, że jeśli chcemy mieć szansę zaistnieć na rynku to nie pozostaje nam robienie niczego innego, tylko wprowadzanie pożądanych innowacji.. i nie dla zabawy, po prostu w robieniu rzeczy o których piszesz – nie przetrwamy konkurencji gigantów.. dlatego warto zaopatrzyć się w tak potężny język jaki jest tylko dostępny, a przy tym im mniej jest znany tym lepiej..

  15. wzs powiedział(a):

    Po częsi się zgodzę- trzeba się rozwijać, poznawać nowe, jeszcze małopopularne technologie. Tylko tak mamy szansę za tym wszystkim nadążyć.
    (i nie wymyślać przy tym koła od nowa- dziś zauważyłm w swoim bylekodzie zalązki MCV :P)

    Ale z drugiej strony- zapotrzebowanie na murzynów klepiących małoambitny, wtorny kod będzie chyba zawsze. I raczej nie trzeba się obawiać gigantów, tylko właśnie małobudżetowych pchełek- studentów, hindusów- z nimi nie ma szans, bo przeważnie klienci, których mamy możliwość dosięgnąć przedkładają cenę nad jakość.

  16. aevin powiedział(a):

    MCV? Wskaźnik średniej objętości krwinki czerwonej? ;p Cóż to jest?

    A co do reszty – oczywiście, że takie zapotrzebowanie będzie, (choć na pewno nie zawsze) ale jakoś nie widzę siebie w tej roli, przynajmniej docelowo… I raczej interesują mnie takie: http://www.ted.com/index.php/talks/view/id/129 rzeczy niż zwykłe wklepywanie.. Słuchając tego gościa i patrząc na to, co zrobili dopiero widać różnicę między zwykłym programistą a hackerem…

  17. wuzetes... powiedział(a):

    Framework PHP

    Przychodzi w życiu każdego webdevelopera taki okres, że dość ma powtarzania kodu po raz n-ty, męczenia się z prostymi, lecz czasochłonnymi czynnościami. I nawet wypracowane już metody, czy też znane z dokładnością do linijki kodu bibli[...]

Dodaj komentarz: